niedziela, 24 lutego 2008

Z Ratanakiri

Jestesmy na koncu swiata, na polnocy Kambodzy. Wreszcie dziko i bezludnie... Idziemy chyba na trekking parodniowy, w dzungle, tropic dzikie zwierzeta, wiec pewnie nas nie bedzie na internecie. Dzis dla Was specjalnie z jedynego internetu w calym regionie. Sciskamy,
A.

Brak komentarzy: